Tarot – wróżba, czy prognoza?

Tarot – wróżba, czy prognoza? Takie pytanie na pewno stawia sobie każdy, kto zajmuje się Tarotem. Na pewno ile osób, tyle poglądów na ten temat.

Dzisiaj przedstawiam mój.

Jeśli zajrzysz na moją stronę na pewno zauważysz, że słowo wróżba (w różnych odmianach) na niej się pojawia,  dlatego, że ma ono za zadanie przyciągnąć określone osoby, zainteresowane tą tematyką.  Jeśli chcemy sobie powróżyć to naturalne, że szukamy słowa wróżba, a nie prognoza. Wróżba jest zatem bardzo popularnym słowem określającym chęć poznania przyszłości lub uzyskania odpowiedzi na jakiś temat.

Natomiast niechętnie używam tego słowa przy stawianiu kart, ponieważ nie jestem wróżką. Wróżka kojarzy mi się z kimś, kto potrafi przepowiedzieć przyszłość, to według mnie osoba jasnowidząca.  Jasnowidz, czyli ktoś, kto posiada zdolność postrzegania osób, przedmiotów i zjawisk w przestrzeni i czasie.  Ja do tych osób się nie zaliczam. Dlatego bliższe i bardziej adekwatne do moich działań jest słowo prognoza.

Wróżba, czy prognoza?

Prognozowanie, czyli przewidywanie tego, jak będzie się kształtowała dana sytuacja, czy zdarzenie w przyszłości. Dlatego bardzo ważne według mnie jest prognozowanie dla konkretnego zdarzenia, czy sytuacji. Bardzo często proszę pytających, aby napisali jaki mają problem i zadali konkretne pytania. To nie dlatego, że tak łatwiej, ale dlatego, że im konkretniejsze pytanie, tym dokładniejsza odpowiedź.

Pytając o sprawy miłosne np: „jak potoczą się moje sprawy uczuciowe?”, trzeba napisać, czy jesteśmy w  stałym związku, czy osobą samotną. Ja oczywiście mogę to sprawdzić, ale po co dodatkowo rozkładać karty, skoro to nie jest pytanie, z którym przyszliśmy. Wówczas adekwatnie do sytuacji dobiorę odpowiedni rozkład, który pomoże w ustaleniu prognozy.

Niestety nie zawsze uzyskamy takie informacje. Jakiś czas temu na forum dodałam wpis, że odpowiem za darmo na pytania do kart tarota.  Napisałam jakich informacji oczekuję od pytającego, zadających pytania było bardzo dużo.  Po jakimś czasie z tego forum dostałam maila od kobiety, która zadała mi takie pytanie:” Chciałabym wiedzieć, co mnie czeka w najbliższych miesiącach?”.

Ponieważ to bardzo ogólne pytanie poprosiłam o doprecyzowanie, czy chodzi o uczucia, pracę, czy zdrowie? Padła lakoniczna odpowiedź:” chodzi o sprawy damsko-męskie”. No cóż, skoro się zobowiązałam (bez wynagrodzenia, za darmo) odpowiedzieć, to postawiłam karty, a w nich niestety to, czego żadna z nas nie lubi widzieć – śmierć, prawdziwa, fizyczna.

Przyznam się szczerze, że przez ponad 15 lat pracy z kartami zdarzyło mi się tylko dwa razy zobaczyć taką prognozę, chociaż o to nigdy nie pytam.

Wróżba, czy prognoza?

Co więc odpowiedzieć na pytanie? Trzeba złagodzić jakoś sens prognozy, zamiast śmierć, napisałam rozstanie.  Odpowiedziałam więc równie lakonicznie jak pytająca: „Odpowiem krótko, w sprawach damsko – męskich widzę rozstanie”.  A pytająca na to, że ona jest sama. No cóż, trochę mnie to już zaniepokoiło. Ale pytam dalej:” Czy nigdy się Pani z nikim nie rozstała?”

No i wreszcie otrzymałam odpowiedź, potwierdzenie tego, co zobaczyłam w kartach. Kobieta przyznała, że jest wdową, która niedawno straciła męża. Zapytałam ją więc, czy śmierć to nie rozstanie?

Dlaczego przytoczyłam tę historię? Ponieważ chcę wam uświadomić, że zasięgając rady kart, trzeba być szczerym i nie przekłamywać rzeczywistości. Bardzo często zatajamy istotne informacje, które mają wpływ na prognozę, a potem oświadczamy, że „wróżka” mówi nieprawdę. Mamy prawo wymagać, szczególnie od tych, którzy wykonują taką pracę odpłatnie, ale też szanujmy tych, którzy robią to z pasji, czy chęci pomocy.

Tarot – wróżba, czy prognoza?

W  moim wypadku zdecydowanie prognoza.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter